pusty wzrok
mocny krok
się przedziera
poprzez mrok
ładne słowa
głupia głowa
wszystko
jeszcze raz
od nowa
depiluje teraz łono
by mu było domem ono
nie stereo
ale mono
tematycznie
erotycznie
bardziej w ruchu niż statycznie
gościem będzie w moim domu
bardzo cicho, po kryjomu
sprzedam ciało
część zostawię
co się stanie
błogosławię
piątek, 13 września 2013
niedziela, 8 września 2013
rules.
z zasady się niczego nie boję
szczególnie gdy piję z wódką colę
z zasady również rzadko się mylę
chyba , że głowę mam w gwiezdnym pyle
z zasady nie mówię za wiele
słowa ciężko w zdania kleję
może jak będę już białogłowa
w mądrości skąpana
od stopy po szyję
mniej się pomylę
kręgosłup mam sztywny moralny
lecz wyjątkowo mało lojalny
z zasady na partnerstwo się nie godzę
z partnerem nigdy nie jest mi po drodze
wolę spotkać przeciwnika
nieustraszonego wojownika
i tę wojnę z nimi toczyć
brudnymi myślami się w nocy droczyć
poprzeczkę wiecznie podnosić muszę
inaczej umrę i się uduszę
lubię gdy ktoś jest trudny w obyciu,
nieskromny w piciu
i szorstki w życiu
z dala od głaskania
ono mnie zawsze skłania
do wkurwiania
z zasady nie lubię poznawać ludzi
bo każdy mi się za szybko nudzi.
nie płaczę nazbyt często
z uwagi, że łez mi tracić szkoda
nieważne jaka pogoda.
szczególnie gdy piję z wódką colę
z zasady również rzadko się mylę
chyba , że głowę mam w gwiezdnym pyle
z zasady nie mówię za wiele
słowa ciężko w zdania kleję
może jak będę już białogłowa
w mądrości skąpana
od stopy po szyję
mniej się pomylę
kręgosłup mam sztywny moralny
lecz wyjątkowo mało lojalny
z zasady na partnerstwo się nie godzę
z partnerem nigdy nie jest mi po drodze
wolę spotkać przeciwnika
nieustraszonego wojownika
i tę wojnę z nimi toczyć
brudnymi myślami się w nocy droczyć
poprzeczkę wiecznie podnosić muszę
inaczej umrę i się uduszę
lubię gdy ktoś jest trudny w obyciu,
nieskromny w piciu
i szorstki w życiu
z dala od głaskania
ono mnie zawsze skłania
do wkurwiania
z zasady nie lubię poznawać ludzi
bo każdy mi się za szybko nudzi.
nie płaczę nazbyt często
z uwagi, że łez mi tracić szkoda
nieważne jaka pogoda.
niedziela, 25 sierpnia 2013
keep quiet
do powiedzenia mam niewiele
dużo mniej niż ksiądz w niedziele
słowo podobno ważne ma cele
trele morele
wyrazy zdania w całość składają
a te życiu sens nadają
komunikują
manipulują
czasem przyjaźnie dezaktywują
plotka idiotka
kretynka jebana
ciągnie się za mną od wczoraj rana
nadal mam nogi ręce i głowę
a czuje jakby mnie było mniej
o połowę
dużo mniej niż ksiądz w niedziele
słowo podobno ważne ma cele
trele morele
wyrazy zdania w całość składają
a te życiu sens nadają
komunikują
manipulują
czasem przyjaźnie dezaktywują
plotka idiotka
kretynka jebana
ciągnie się za mną od wczoraj rana
nadal mam nogi ręce i głowę
a czuje jakby mnie było mniej
o połowę
niedziela, 26 maja 2013
sick.
mam mdłości
na skutek własnej miłości
do ciała żywego, ciepłego
obok położonego
mam mdłości
do bólu głowy i kości
gdyż strach do starości
przeczy nieśmiertelności
mam mdłości
gdy myślę o twojej nagości
w nie mojej rzeczywistości
na skutek własnej miłości
do ciała żywego, ciepłego
obok położonego
mam mdłości
do bólu głowy i kości
gdyż strach do starości
przeczy nieśmiertelności
mam mdłości
gdy myślę o twojej nagości
w nie mojej rzeczywistości
sobota, 4 maja 2013
prince
nie szukam z bajki księcia
upatrując w samym szukaniu niepokoje
czy zakończy je szczęście we dwoje
są pary nie do pary
i ludzie samotnie osiwiali
co całe życie poszukiwali
idealności do szpiku kości
teraz w starości, chudzi jak ości
odkupić próbują żale w kościele
więcej ich jednak niż mniej, niż niewiele
pragną rozgrzeszyć błędy młodości
nie bać się bardziej smutnej starości
wszyscy tacy sami, w myślach pogmatwani
zadając ciągle te same pytania
mając po uszy się tego bania
odeszli od siebie we wczesnej młodości
szukając w myślach lepszej miłości
upatrując w samym szukaniu niepokoje
czy zakończy je szczęście we dwoje
są pary nie do pary
i ludzie samotnie osiwiali
co całe życie poszukiwali
idealności do szpiku kości
teraz w starości, chudzi jak ości
odkupić próbują żale w kościele
więcej ich jednak niż mniej, niż niewiele
pragną rozgrzeszyć błędy młodości
nie bać się bardziej smutnej starości
wszyscy tacy sami, w myślach pogmatwani
zadając ciągle te same pytania
mając po uszy się tego bania
odeszli od siebie we wczesnej młodości
szukając w myślach lepszej miłości
poniedziałek, 30 lipca 2012
nine
dzięwieć dni
dzieli sny
dziewięć dni
i już nie ty.
nowa droga
jak przestroga
dziewięć rzek, dziewięć mórz.
nie, nie czekam już
dziewięć razy pomodlę się w kościele
by za dziesiątym być mądrzejsza o wiele.
dziewięć za długich nocy
kilka minut po północy
wyszłam z domu
całkiem sama
tańcząc do białego rana
myśli w głowie układałam
coś umarło a ja wstałam
dzieli sny
dziewięć dni
i już nie ty.
nowa droga
jak przestroga
dziewięć rzek, dziewięć mórz.
nie, nie czekam już
dziewięć razy pomodlę się w kościele
by za dziesiątym być mądrzejsza o wiele.
dziewięć za długich nocy
kilka minut po północy
wyszłam z domu
całkiem sama
tańcząc do białego rana
myśli w głowie układałam
coś umarło a ja wstałam
czwartek, 21 czerwca 2012
1000500100900
milion litrów czystej w swej postaci wódki
rozum krótki
milion żywych łez, prawdziwych, szklanych
rano wylanych
milion słów naprawdę niewypowiedzianych
od zeszłego piątku schlanych
milion nieżywych myśli
w nocy nam się przyśni
w stomiliardów milionową samotną noc
stary koc.
rozum krótki
milion żywych łez, prawdziwych, szklanych
rano wylanych
milion słów naprawdę niewypowiedzianych
od zeszłego piątku schlanych
milion nieżywych myśli
w nocy nam się przyśni
w stomiliardów milionową samotną noc
stary koc.
sobota, 16 czerwca 2012
"The End Is the Beginning Is the End"
gdy oczywiste nie jest nic
będę prawdziwą wódkę pić
zadbam o spokojne moje sny
nie ty
niewypowiedziane słowa trzy
nie my
szansy nie dostałam
gardzę każdym milimetrem twego ciała
obca pozostanę ci
do końca swoich dni
kiedyś tam
nie wiem
potem
płynąc na fali zapomnienia
poczujesz zapach mojego imienia
rozejrzysz się w poszukiwaniu słowa
będę,
cała w nim.
nowa
czwartek, 22 marca 2012
"mam wódkę cytrynową, mam poezję, będziemy się kochać całą noc"
nic się nie bój
nie lękaj się wcale
być musi wspaniale
wino, czy wódka,
tomaszów w tle
nie będzie nam w ogóle źle
ty i ja
usta dwa
mokre od śliny i łez,
czarny bez.
podłoga leniwie ciepła i lepka
a na niej my
jak w rui psy
duszne powietrze
ty w białym swetrze
trzeba rozebrać to ciało do nagości
dotykać obojczyka kości
dziś niech nie pości
niech zbrudzi się uprawianiem miłości
rano je umyjemy
gdy zbudzeni wstaniemy
będzie czyste i lśniące
bezwstydem pachnące.
nie lękaj się wcale
być musi wspaniale
wino, czy wódka,
tomaszów w tle
nie będzie nam w ogóle źle
ty i ja
usta dwa
mokre od śliny i łez,
czarny bez.
podłoga leniwie ciepła i lepka
a na niej my
jak w rui psy
duszne powietrze
ty w białym swetrze
trzeba rozebrać to ciało do nagości
dotykać obojczyka kości
dziś niech nie pości
niech zbrudzi się uprawianiem miłości
rano je umyjemy
gdy zbudzeni wstaniemy
będzie czyste i lśniące
bezwstydem pachnące.
poniedziałek, 19 marca 2012
oh my deer!
nigdy cię nawet nie polubiłam
choć chwilami blisko byłam
na szczęście w porę się oddaliłam
ani źle, ani dobrze z tobą
bineguje całą sobą
każdą nawet lewą nogą
nic nie myślę, nic nie czuje
z ciekawości nie wariuje
szału nie ma
i nie było
zanim to wyrosło, zgniło.
choć chwilami blisko byłam
na szczęście w porę się oddaliłam
ani źle, ani dobrze z tobą
bineguje całą sobą
każdą nawet lewą nogą
nic nie myślę, nic nie czuje
z ciekawości nie wariuje
szału nie ma
i nie było
zanim to wyrosło, zgniło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)